Dlaczego nie pamiętamy poprzednich wcieleń?
 

Pewnego razu skontaktował się ze mną pochodzący z Irlandii mężczyzna. Chciał on wziąć udział w seansie ze mną. Kiedy go spytałem o przyczyny tej prośby, odparł, że nie może znieść myśli, że więcej nie spotka swojej żony.

Dlaczego po prostu nie pamiętamy swoich wcześniejszych żyć? Czy nie uczyniłoby to naszej mistycznej wędrówki przez życiowe lekcje łatwiejszą? Odpowiedź zdaje się leżeć w ludzkim mózgu. Organ ten wydaje się stanowić rodzaj filtra pomiędzy naszą wieczną egzystencją a istnieniem w świecie materialnym. Jednakże nasz duch zachowuje pełnię wiedzy o naszych minionych życiach.


   

Pomyśl o swoim duchu jak o bibliotekarzu, który przeczytał już wszystkie książki zebrane w bibliotecznych zbiorach. Zna on postacie z „Iliady”, „Wojny i pokoju”, „Wielkiego Gatsby’ego”, „Dziennika Anny Frank” oraz „Zabić drozda”.

Postacie każdej z tych książek są całkowicie nieświadome istnienia postaci z innych publikacji. Wojownik Hektor z „Iliady” nie zna młodej, cierpiącej prześladowania Anny Frank, ale łączy ich osoba bibliotekarza, który zna obie postacie. On obcował z każdą z tych postaci i zna ich uczucia, myśli, osobowości i historie.

Zachowując tę analogię, kiedy przeżywasz obecne życie, twój duch jest świadomy wszystkich poprzednich wcieleń. Twoja świadomość jest jednak ograniczona przez posiadającą własne limity percepcję mózgu. Z tego właśnie powodu utrzymuje on cię w stanie nieświadomości, choćby była ona wyłącznie tymczasowa. Z tego też powodu przez pewien czas nie pamiętasz innych postaci, jakimi byłeś w kilku poprzednich wcieleniach.

Pewnego razu skontaktował się ze mną pochodzący z Irlandii mężczyzna. Chciał on wziąć udział w seansie ze mną. Kiedy go spytałem o przyczyny tej prośby, odparł:

– Nie mogę znieść myśli, że jej już nigdy nie zobaczę.

– Co dokładnie ma pan na myśli? – spytałem zaintrygowany. – Po śmierci i przejściu na Drugą Stronę wszyscy na nowo połączymy się z tymi, których kochamy.

– Nie, jeśli dojdzie do jej reinkarnacji! – mężczyzna wydawał się naprawdę przygnębiony. – Jeśli umrę po tym, jak moja żona się odrodzi, nie spotkam się z nią, ponieważ jej już nie będzie w zaświatach. Ona znowu będzie tutaj jako ktoś zupełnie inny!

Poruszył tym ważną kwestię, które wcześniej słyszałem z ust wielu osób. Mnóstwo ludzi martwi się, że ich ukochany nie przywita ich po Drugiej Stronie, ponieważ wejdą oni do Światła już w momencie, gdy owa osoba odrodzi się w świecie materialnym. Podczas tysięcy seansów, które przeprowadziłem, duchy zawsze uspokajały osoby, które kochały, opowieściami o tym, jak bliscy czekali na nie w zaświatach. Co jednak się stanie, jeśli rzeczywiście osoba, którą kochamy, w międzyczasie dozna reinkarnacji? Co się wtedy wydarzy?

Raz jeszcze podkreślę, że obserwowanie całego obrazu ograniczonymi oczyma uniemożliwia nam ujrzenie jego pełnego rozmiaru. Delikatnie rzecz ujmując, próby pojęcia nieskończoności ograniczonym mózgiem mogą okazać się co najmniej frustrujące.

Choć możemy traktować swój mózg jako filtr uniemożliwiający nam przywołanie wspomnień z poprzednich żyć, istnieje sposób na obejście tego zabezpieczenia. Terapia regresyjna używa hipnozy, żeby przenieść świadomość osoby do momentu narodzin, a następnie przypomnieć elementy wcześniejszych żyć.

Fragment pochodzi z książki "Dowód wieczności" Marka Anthony'ego. Wydawnictwo Studio Astropsychologii

25aa2c5c-bb63-43b1-81ea-d58cd9186dfb
Materiały prasowe